Make your own free website on Tripod.com

t="69">

stat4u

p.s.2001.03.24

S

OKRĘTY PODWODNE

" IX B" ( U-64, U-65, U-103, U-104, U-105, U-106, U-107, U-108, U-109, U-110, U-111, U-122, U-123, U-124)

 

U-64 -  Został przekazany marynarce w grudniu 1939 roku. Pod dow. kpt. Georga-Wilhelma Shultza 6 kwietnia 1940 roku wyszedł na swój pierwszy patrol i eskortował na Atlantyk krążownik pomocniczy "Orion". Następnie został skierowany do Narwiku, gdzie rozlokowano go w fiordzie Ofot. Został zatopiony 13 kwietnia 1940 roku przez samolot z brytyjskiego pancernika "Warspite" w rejonie Narwiku. Samolot zrzucił 2 45-kilogramowe bomby. Jedna z nich trafił w dziób okrętu wybijając wielką dziurę. Okręt poszedł natychmiast na dno. Zginęło tylko 8 ludzi.

U-65 -  8 kwietnia 1940 roku pod dow. kpt. Hansa-Gerrita von Stockhausena wyszedł na swój pierwszy patrol i został skierowany do Narwiku, gdzie rozlokowano go w fiordzie Vaags. Po drodze brytyjskie dostrzegł brytyjskie okręty i zaatakował 2 niszczyciele. Żadna torpeda nie trafiła i sam stał się ofiarą ataku bombami głębinowymi, które uszkodziły okręt. 15 kwietnia 1940 roku u wejścia do fiordu atakował bezskutecznie polski statek "Batory". W końcu nie zatopiwszy żadnego statku na skutek wadliwych torped powrócił 13 maja 1940 roku do kraju. 14 czerwca 1940 roku został wysłany na Atlantyk i zatopił tam 2 statki o łącznej masie 29 300 BRT, m.in. francuski  transatlantyk "Champlain" (28 124 BRT). Powrócił do bazy 7 lipca 1940 roku. Z powrotem na Atlantyk wypłynął  8 sierpnia 1940 roku i po drodze do rejonu patrolowania w Rockall Bank miał wysadzić w Irlandii dwóch szpiegów. Nie wykonał tego z powodu śmierci jednego z nich i po awarii mechanicznej musiał zawinąć do Brestu 22 sierpnia 1940 roku na remont. Wypłynął 29 sierpnia 1940 roku z powrotem na Atlantyk i 4 września 1940 roku wraz z dwoma innymi okrętami zaczaił się na brytyjski konwój SC-2, który w końcu na złą pogodę nie był w stanie zaatakować. Następnie wytropił konwój HX-71 i zatopił z niego statki "Hird" i "Tregenna". Powrócił do bazy 26 września . 15 października1940 roku wypłynął na patrol bojowy w pobliże Freetown w Sierra Leone. Jego głównym zadaniem było niszczenie transportowców alianckich. 11 listopada 1940 roku pobrał paliwo ze statku niemieckiego "Nordmark". Między 15 a 18 listopada udało mu się zatopić 4 płynące pojedynczo statki o tonażu 21 000 BRT, w tym norweski zbiornikowiec "Havbor" (7600 BRT) i brytyjski "Congonian" (5000 BRT). 28 listopada po raz drugi pobrał paliwo z "Nordmarka", a trzeci raz 7 grudnia. Przez 4 tygodnie nie spotkał żadnych brytyjskich statków. W grudniu powracając z patrolu zatopił 4 statki płynące bez eskorty o łącznej masie 27 000 BRT. Powrócił do bazy 10 stycznia 1941 roku. W czasie tego 90-dniowego patrolu zatopił 8 statków o łącznej masie 47 785 BRT i zasłużył już na Krzyż Rycerski. Po powrocie do kraju okręt oddano do remontu, a Stockhausen został przeniesiony do szkolenia. Jego miejsce zajął kpt. Joachim Hoppe i 12 kwietnia 1941 roku wypłynął na morze. Został zatopiony koło Islandii 28 kwietnia 1941 roku przez brytyjski niszczyciel "Douglas". Stało się to gdy okręt zbliżył się do konwoju HX-121. Hoppe dowodził zaledwie od 16 dni i nie zdążył wystrzelić jeszcze ani jednej torpedy. Rzucone bomby głębinowe rozerwały U-boota, a z załogi nikt się nie uratował.

U-103 -  Jako nowy okręt pod dow. kpt. Victora Schutzego 21 września 1940 roku wypłynął na swój pierwszy rejs na Atlantyk. Miał na Atlantyku szkolić załogę i meldować o stanie pogody. 6 października 1940 roku zatopił norweski zbiornikowiec "Nina Borthen" (7000 BRT). Następnie utworzył wraz z innymi okrętami linię dozoru na zachód od Rockall Bank. 14 października 1940 roku zawiadomiony o konwoju OB-227 przez U-93", szybko do niego podpłynął i ostatnimi torpedami zatopił jeden statek (4700 BRT) i odpłynął do Lorient, gdzie dotarł 19 października. 9 listopada 1940 roku wypłynął ponownie i został naprowadzony na konwój OB-244 i zatopił 2 statki o łącznej masie 10 900 BRT. Przed jednym z nich ledwo zdołał umknąć, gdy statek nagle skręcił i próbował go staranować. W miesiącu tym zatopił jeszcze 3 statki o łącznej masie 13 000 BRT. Nim wrócił do 12 grudnia 1940 roku do Lorient zatopił jeszcze 2 statki. Po powrocie Schutze otrzymał Krzyż Rycerski oraz urlop w kraju. 21 stycznia 1941 roku ponownie wypłynął na Atlantyk. W lutym na południe od Islandii zatopił wspólnie z "U-96" brytyjski zbiornikowiec "Arthur F. Corwin" (10 500 BRT). Następnie zatopił jeszcze 3 statki o ogólnym tonażu 23 000 BRT w tym zbiornikowiec "Edwy R. Brown" (10 500 BRT). Powrócił do bazy 25 lutego 1941 roku. 11 kwietnia 1941 roku został skierowany na wody południowego Atlantyku. Tam 25 kwietnia 1941 roku zatopił brytyjski frachtowiec (2300 BRT). W maju 1941 roku zatopił 6 statków o łącznym tonażu 28 800 BRT. Następnie jeszcze tego samego miesiąca zatopił 5 statków o łącznej masie 22 500 BRT w tym zbiornikowiec "British Grenadier" (6900 BRT). W drodze powrotnej do bazy zatopił jeszcze 2 statki, a ostatni okazał się fatalną pomyłką. Był to bowiem włoski łamacz blokady. Zawinął do Lorient 12 lipca 1941 roku. Na patrolu tym udało mu się zatopić 13 statków o tonażu 65 172 BRT. Po powrocie dowódca Schutze otrzymał Krzyż Rycerski z Dębowymi Liśćmi i został skierowany jako dowódca flotylli szkoleniowej na Bałtyku. 13 września 1941 roku pod dow. kpt. Wernera Wintera wypłynął na Południowy Atlantyk. 23 września udało mu się zatopić 2 duże statki (10 594 BRT) z konwoju SL-87 i 9 listopada 1941 roku powrócił do bazy. 3 stycznia 1942 roku wypłynął w rejs na wody amerykańskie. Patrolował wody od Nowego Yorku do przylądka Hatteras. Od 2 do 5 lutego udało mu się zatopić w sumie 4 statki o łącznej masie 26 539 BRT, w tym 3 amerykańskie zbiornikowce "W.L. Steed" (6200 BRT), "Indian Arrow" (8300 BRT) i "China Arrow" (8400 BRT). 1 marca 1942 roku powrócił do bazy. Kolejny raz na wody amerykańskie wypłynął 15 kwietnia 1942 roku. 5 maja na środku Atlantyku zatopił brytyjski statek (6000 BRT). Podczas patrolowania koło przylądka Hatteras nie zatopił żadnego statku, dlatego skierował się do Zatoki Meksykańskiej. Patrolując na południe od Kanału Jukatańskiego zatopił od 17 do 28 maja 8 statków, w tym amerykański zbiornikowce "Samuel Q. Brown" (6600 BRT) i "New Jersey" (6400 BRT) oraz frachtowiec "Ogontz" (5000 BRT). Podczas tego rejsu udało mu się w sumie zatopić 9 statków o łącznym tonażu 42 169 BRT i 22 czerwca 1942 roku powrócił do bazy. Po powrocie Winter otrzymał Krzyż Rycerski i został dowódcą 1 Flotylli. Został zatopiony 15 kwietnia 1945 roku w Kilonii przez samoloty.

U-104 -   12 listopada 1940 roku jako nowy okręt pod dow. kpt. Haralda Jursta wyszedł w swój pierwszy rejs na Atlantyk. Po przybyciu na miejsce łowów zatopił jeden statek aliancki a jeden uszkodził. Następnie słuch o nim zaginął.  Prawdopodobnie stał się ofiarą błędu własnej załogi lub jak podają inne źródła został zatopiony 28 listopada 1940 roku na północny zachód od Irlandii przez brytyjską kanonierkę "Rhododendron".

U-105 -  24 grudnia 1940 roku pod dow. kpt. Georga Schewego wyszedł z Niemiec w swój pierwszy rejs bojowy na Atlantyk. W styczniu 1941 roku zatopił brytyjski parowiec "Bassano" (4800 BRT). Powrócił do bazy 31 stycznia 1941 roku. 22 lutego 1941 roku okręt wypłynął na Południowym Atlantyku w rejon Freetown. Tu rankiem 8 marca zatopił brytyjski frachtowiec (5200 BRT). Następnie popłynął w kierunku Freetown. 16 marca 1941 roku został ściągnięty przez "U-106" na brytyjski konwój SL-68. Przez kilka dni razem atakowali konwój. Udało mu się zatopić 5 statki o łącznej masie 27 000 BRT. Po uzupełnieniu zapasów popłynął na zachód. W kwietniu 1941 roku dostał zadanie eskortowania niemieckiego statku "Lech" z Brazylii do Niemiec i oczekiwał na niego na otwartym oceanie. W tym czasie zatopił samotny statek brytyjski (5200 BRT). W maju 1941 pobrał zaopatrzenie ze statku zaopatrzeniowego "Nordmark". Następnie udał w okolice Freetown gdzie zatopił 4 statki o łącznym tonażu 28 400 BRT w tym brytyjski frachtowiec "Rodney Star" (11 800 BRT) i zdobył tym sposobem Krzyż Rycerski. Podczas atakowania czwartego statku jedna z torped nie odpaliła i poważnie zraniła jednego marynarza. Rannego przekazano na statek zaopatrzeniowy "Egerland". Okręt udał się do Lorient. W drodze powrotnej zatopił jeszcze jeden statek. W sumie w czasie tego rejsu zatopił 12 statków o łącznym tonażu 70 500 BRT. Powrócił do bazy w Lorient 13 czerwca 1941 roku. Kolejny raz wypłynął na Atlantyk 3 sierpnia 1941 roku. 10 września udało mu się zatopić marudera z konwoju SC-42 (1549 BRT), lecz awaria diesla zmusiła go do powrotu i 20 września 1941 powrócił do bazy. Ponownie wypłynął 8 listopada 1941 roku by dołączyć do grupy "Steuben" złożonej z 6 okrętów i mającej działać w rejonie podejść do Cieśniny Gibraltarskiej. 13 grudnia 1941 roku powrócił do bazy. 26 stycznia 1942 roku pod nowym dowódcą Heinrichem Schuchem wyszedł w rejs na wody amerykańskie. W drodze napotkał konwój SL-98 i zatopił idącą w eskorcie byłą kanonierkę amerykańskiej Straży Wybrzeża "Mendota", a obecnie brytyjska "Culver". Następnie został wysłany na ratunek rozbitkom ze statku "Spreewald" i po zabraniu kilku z nich zawrócił. Powrócił 18 lutego 1942 roku. 25 lutego 1942 roku wypłynął w rejs na wody amerykańskie. W drodze na zachód udało mu się zatopić 2 zbiornikowce o łącznej masie 18 005 BRT w tym brytyjski "Narragansett" (10 400 BRT) i norweski "Svenor" (7600 BRT) i 15 kwietnia 1942 roku powrócił do bazy. Po remoncie, w czerwcu 1942 roku ponownie wysłano go na wody amerykańskie. 11 czerwca 150 Mm od przylądka Finisterre został przyłapany na powierzchni przez łódź latającą Sunderland i obrzucony 6 bombami głębinowymi. Bomby wyrządziły bardzo duże straty i zabiły lub raniły 10 marynarzy. O własnych siłach ledwo dopłynął do hiszpańskiego portu El Ferrol. Tam został prowizorycznie naprawiony i do bazy dopłynął 30 czerwca 1942 roku. Jego remont trwał do końca listopada 1942 roku. Został zatopiony 2 czerwca 1943 roku w rejonie Dakaru przez francuskie samoloty.

U-106 - 4 stycznia 1941 roku pod dow. kpt. Jurgena Oestena wyszedł z Niemiec w swój pierwszy rejs bojowy na Atlantyk. W styczniu 1941 roku zatopił brytyjski motorowiec "Zealandic" (10 600 BRT). Pod koniec stycznia zatopił marudera z konwoju SC-19. Powrócił do bazy 6 litego 1941 roku. W marcu 1941 roku okręt operował na Południowym Atlantyku e rejonie Freetown. Zatopił tu brytyjski frachtowiec (7500 BRT). 28 lutego 1941 roku popłynął na Południowy Atlantyk kierunku Freetown. 16 marca 1941 roku zauważył konwój SL-68 i podał jego pozycje innym U-bootom, a następnie zaatakował zatapiając jeden motorowiec (6800 BRT). W następnych dniach kontynuował ataki aż do wystrzelenia wszystkich torped i zatapiając jeszcze 6 statków. W sumie zatopił statki o masie 44 000 BRT, oraz uszkodził brytyjski pancernik "Malaya" eskortujący konwój. Po uzupełnieniu zapasów popłynął na zachód i po drodze zatopił samotny statek (5000 BRT). Dało mu to bilans 13 statków o masie 57 683 BRT i Krzyż Rycerski od Donitza. W kwietniu 1941 roku dostał zadanie eskortowania niemieckiego statku "Lech" z Brazylii do Niemiec i oczekiwał na niego na otwartym oceanie. Ubezpieczając go dotarł aż do 50 stopnia długości zachodniej i pozostał na wodach brazylijskich aby eskortować drugi łamacz blokady "Windhuk". 7 maja 1941 roku został zwolniony z tego zadania i pobrał zaopatrzenie ze statku zaopatrzeniowego "Bismarcka". Przez 7 tygodni wykonywał zadania eskortowe topiąc w tym czasie 2 statki o łącznej masie 13 200 BRT. Powrócił do bazy w Lorient 18 czerwca 1941 roku. Ponownie wypłynął 12 sierpnia 1941 roku. Głównie wykonywał zadania eskortowe i 11 września 1941 roku powrócił do bazy. Już pod nowym dowódcą Hermanem Raschem 21 października 1941 roku wypłynął ponownie na wody Arktyki. Tuż po wyjściu z bazy zdarzył się dziwny wypadek. Fala od rufy zmyła do morza wszystkich czterech wachtowych i okręt przez pół godziny szedł na ślepo. Poszukiwania nie dały rezultatu. Nie zatapiając żadnego statku 22 listopada powrócił do bazy. 3 stycznia 1942 roku wypłynął w rejs na wody amerykańskie. Polował u brzegów stanów Nowy York, Delaware i Maryland. Udało mu się zatopić od 24 stycznia do 6 lutego 5 statków o łącznej masie 42 139 BRT, w tym amerykański zbiornikowiec "Rochester" (6800 BRT) i jeden z najszybszych i największych statków towarowo-pasażerskich, szwedzki "Amerikaland" (15 400 BRT). 22 lutego 1942 roku powrócił do bazy. Kolejny raz na wody amerykańskie wypłynął 15 kwietnia 1942 roku. 5 maja zatopił kanadyjski frachtowiec (8000 BRT). Podczas patrolowania koło przylądka Hatteras nie zatopił żadnego statku, dlatego skierował się do Zatoki Meksykańskiej. Tu od 21 maja do 1 czerwca zatopił4 statki, w tym zbiornikowce: meksykański "Faja de Oro" (6100 BRT) i amerykański "Carrabulle" (5000 BRT). Podczas tego rejsu udało mu się w sumie zatopić 5 statków o łącznym tonażu 29 154 BRT i 29 czerwca 1942 roku powrócił do bazy. Następnym razem 25 lipca 1942 roku wypłynął w rejs na południowy Atlantyk. Z powodu awarii spowodowanej atakiem czeskiego samolotu z 311 Dywizjonu, musiał przerwać rejs i 31 lipca 1942 roku powrócił do bazy. Został zatopiony 2 sierpnia 1943 roku na na północny zachód od przylądka Ortegal przez brytyjskie samoloty.

U-107 - 25 stycznia 1941 roku pod dow. kpt. Guntera Hesslera, zięcia Donitza, wypłynął na Atlantyk z Niemiec na swój pierwszy rejs. 3 lutego 1941 roku na wodach Północnego Atlantyku napotkał konwój OB-279 i powiadomił o tym dowództwo. Następnie zaatakował i zatopił brytyjski parowiec (4700 BRT). Idąc dalej za konwojem następnego dnia zatopił kolejny statek (5000 BRT). Podczas tego patrolu zatopił jeszcze 2 statki i powrócił do kraju. Powrócił do bazy 3 marca 1941 roku. 29 marca 1941 roku wypłynął na Południowy Atlantyk. Płynąc na południe pomiędzy 8 a 21 kwietnia 1941 roku zatopił 5 brytyjskich statków o łącznej masie 30 600 BRT w tym zbiornikowiec "Duffield" (8500 BRT) i "Calchas" (10 000 BRT). 30 kwietnia 1941 roku zatopił kolejny statek (7400 BRT) i wycofał się na środkowy Atlantyk po pobraniu zaopatrzenia z "Nordmarka". W maju 1941 pobrał zaopatrzenie ze statku zaopatrzeniowego "Nordmark". Następnie udał w okolice Freetown gdzie zatopił 2 statki o łącznym tonażu 16 300 BRT. Potem zatopił jeszcze 3 statki o tonażu 14 500 BRT. 1 czerwca 1941 w pobliżu Freetown spotkał samotny brytyjski frachtowiec "Alfred Jones" (5000 BRT) i zatopił go z zanurzenia 3 torpedami, jak się okazało słusznie ponieważ na jego pokładzie były działa kalibru 102 i 150 mm oraz miny głębinowe. W drodze powrotnej do bazy w Lorient zatopił kolejne 2 statki, w tym grecki frachtowiec (5000 BRT). 2 lipca 1941 roku powrócił do Lorient i został skierowany do remontu. Podczas tego rejsu udało mu się zatopić 14 statków o tonażu 86 699 BRT. 30 sierpnia 1941 roku wypłynął na Południowy Atlantyk. 21 września napotkał konwój SL-87. 22 września zaatakował ale awaria silnika zmusiła go do wycofania się. 24 września zaatakował ponownie i udało mu się zatopić 3 statki o tonażu 13 641 BRT i 11 listopada 1941 roku powrócił do bazy. 10 grudnia pod dowództwem nowego kapitana Haralda Gelhausena wypłynął na kolejny rejs bojowy na Atlantyk. W dalszej kolejności wszedł w skład grupy "Seerauber" mającej zaatakować konwój HG-76 idący z Gibraltaru. Nie zatopił żadnego statku i 26 grudnia 1941 roku powrócił do bazy. 7 stycznia 1942 roku wypłynął w rejs na wody amerykańskie. Od 31 stycznia do 6 lutego udało mu się zatopić w sumie 2 statki o łącznej masie 10 850 BRT, w tym brytyjski zbiornikowiec "San Arcadio (7400 BRT). 7 marca 1942 roku powrócił do bazy. Kolejny raz na wody amerykańskie wypłynął 21 kwietnia 1942 roku. Na wody Karaibów wpłynął 29 maja. Tej samej nocy zatopił brytyjski frachtowiec (2600 BRT). W ciągu 10 dni od 1 marca zatopił 4 frachtowce. W drodze powrotnej na środku Atlantyku zatopił jeszcze duński "Jagersfontein" (10 000 BRT). Podczas tego rejsu udało mu się w sumie zatopić 6 statków o łącznym tonażu 26 785 BRT i 11 lipca 1942 roku powrócił do bazy. 9 sierpnia 1942 roku wypłynął na Atlantyk Południowy. Miał na pokładzie nowy wynalazek- detektor radaru Metox, który pozwolił mu podczas przechodzenia Zatoki Biskajskiej uniknąć aż 6 ataków lotniczych. Wszedł tam w skład grupy "Blucher". W pobliżu Lizbony 3 września zatopił 2 brytyjskie frachtowce (razem 8600 BRT). Udało mu się zatopić 3 statki o łącznej masie 23 508 BRT i 18 listopada 1942 roku powrócił do bazy. Został zatopiony 18 sierpnia 1944 roku na zachód od La Rochelle przez brytyjskie samoloty.

U-108 - 16 lutego 1941 roku pod dow. kpt. Klausa Scholtza wyszedł z Niemiec w swój pierwszy rejs bojowy na Atlantyk. Jego zadaniem było atakować brytyjskie krążowniki pomocnicze w Zatoce Duńskiej. Powrócił do bazy 13 marca 1941 roku mając na koncie 2 statki o łącznej masie 8000 BRT. Ponownie wypłynął 3 kwietnia 1941 roku i zatopił brytyjski krążownik pomocniczy "Rajputana" (16 400 BRT). Powrócił 4 maja 1941 roku. 28 maja 1941 roku wypłynął z bazy w Lorient. W czerwcu zatopił 4 frachtowce o łącznej masie 17 000 BRT. 24 czerwca 1941 roku udało mu się zatopić grecki frachtowiec "Nocolas Pateras" (4400 BRT) z rozproszonego konwoju OB-336. W sumie w patrolu trwającym 41 dni zatopił 7 statków o łącznej masie 27 000 BRT. 2 lipca 1941 roku wracając z patrolu zauważył brytyjski konwój i zameldował o tym dowództwu. Następnie zatopił jeden statek. Powrócił do bazy 7 lipca 1941 roku. 12 sierpnia 1941 roku wypłynął na Południowy Atlantyk, lecz nie udało mu się zatopić żadnego statku i 21 października 1941 roku powrócił do bazy. Kolejny raz wypłynął na Atlantyk 9 grudnia 941 roku. Wszedł w skład grupy "Seerauber" mającej zaatakować konwój HG-76 idący z Gibraltaru. 16 grudnia zatopił samotny portugalski frachtowiec "Cassequel" (4800 BRT). 16 grudnia odnalazł konwój HG-76 i ruszył jego śladem. W ciągu kilku dni wykonał kilka ataków torpedowych w których udało mu się tylko ciężko uszkodzić frachtowiec "Ruckinge" (2900 BRT), który następnie dobiły brytyjskie okręty. Na rejsie tym udało mu się zatopić w sumie dwa statki o łącznym tonażu 7620 BRT i 25 grudnia 1941 roku powrócił do bazy. 12 stycznia 1942 roku wypłynął w rejs na wody amerykańskie. Od 8 do 18 lutego udało mu się zatopić w sumie 5 frachtowców o łącznej masie 20 082 BRT, w tym "Ocean Venture" jeden z 60 statków typu Liberty budowanych dla Wielkiej Brytanii. 4 marca 1942 roku powrócił do bazy. 25 marca 1942 roku ponownie popłynął na wody amerykańskie. 20 kwietnia pobrał paliwo z U-459 i rozpoczął patrolowanie rejonu Bermudów. W sumie zatopił 5 statków o łącznej masie 31 340 BRT w tym zbiornikowce: amerykański "Mobiloil" (9900 BRT) i brytyjski "Empire Amethyst" (8000 BRT) i 3 czerwca 1942 roku powrócił do bazy. Po raz trzeci na wody amerykańskie został skierowany 13 lipca 1942 roku. Patrolował koło Trynidadu. Na miejscu 3 sierpnia zatopił brytyjski zbiornikowiec "Tricula" (6200 BRT). Tydzień później zatopił norweski statek "Brenas" (2700 BRT). Następnie u brzegów Francuskiej Gujany zatopił jeszcze samotny amerykański zbiornikowiec "Louisiana" (8600 BRT). W odwecie został zbombardowany i uszkodzony przez amerykański samolot i musiał wracać do Francji. Udało mu się w sumie zatopić 3 statki o łącznym tonażu 17 495 BRT i 10 września 1942 roku powrócił do bazy. Po powrocie Scholtz otrzymał Krzyż Rycerski z Dębowymi Liśćmi i zdał okręt obejmując stanowisko dowódcy 12 Flotylli w Bordeaux. Został zatopiony 11 kwietnia 1944 roku w porcie w Szczecinie przez Amerykańskie samoloty.

U-109 - Jako nowy okręt pod dow. kt. Hansa-Georga Fischera 12 maja 1941 roku wypłynął na Atlantyk i 20 maja 1941 roku wraz z innymi U-bootami zaatakował konwój HX-126 i udało mu się zatopić brytyjski frachtowiec (7400 BRT). Powrócił do bazy 29 maja 1941 roku. 28 lipca 1941 roku pod wodzą nowego dowódcy kpt. Heinricha Bleichrodta wypłynął na Południowy Atlantyk i zawinął do Kadyksu w Hiszpanii dla przeprowadzenia napraw uszkodzeń jakich doznał po zderzeniu z niemieckim statkiem "Thalia". W tym patrolu nie zatopił żadnego statku i 17 sierpnia 1941 roku powrócił do bazy. Już pod nowym dowódcą Heinrichem Bleichrodtem 5 października wypłynął ponownie w misji eskortowej. Po kolejnej awarii wycofał się na środek oceanu żeby dokonać różnych napraw. Po dokonaniu tylko prowizorycznych napraw powrócił do bazy 18 listopada 1941 roku. 27 grudnia 1941 roku wypłynął z zadaniem atakowania żeglugi na wodach amerykańskich. Tam pojawił się u brzegów Nowej Fundlandii. U brzegów Nowej Szkocji wystrzelił 5 torped do stojącego samotnie statku, lecz z niewiadomych przyczyn żadna nie trafiła. Udało mu się w końcu zatopić brytyjski frachtowiec "Thirlby" (4900 BRT). W drodze powrotnej zbadał rejon Bermudów. 1 lutego dołączył do U-130, pobrał od niego paliwo oraz zatopił ścigany przez niego brytyjski frachtowiec "Tacoma Star" (8000 BRT). Zatopił jeszcze kanadyjski zbiornikowiec "Montrolite" (11 300 BRT) i panamski frachtowiec (3500 BRT). W sumie udało mu się zatopić 4 statki o łącznej masie 27 651 BRT i 23 lutego 1942 roku powrócił do bazy. Kolejny raz na wody amerykańskie wypłynął 25 marca 1942 roku. Patrolował rejon przylądka Hatteras. Zatopił w sumie 3 statki o łącznej masie 12 099 BRT i 3 czerwca 1942 roku powrócił do bazy. Był to zupełnie nieudany patrol. Następnym razem 18 lipca 1942 roku wypłynął w rejs na południowy Atlantyk. Patrolując w sierpniu pod Freetown zatopił 2 zbiornikowce: norweski "Arthur W. Sewall" (6000 BRT) i brytyjski "Vimeira" (5700 BRT). We wrześniu zatopił 3 duże brytyjskie frachtowce (razem 24 000 BRT). W drodze powrotnej dotarła do Bleichrodta wiadomość, że otrzymał Krzyż Rycerski. Udało mu się w sumie zatopić 5 statków o łącznym tonażu 35 601 BRT i 6 października 1942 roku powrócił do bazy. Został zatopiony 7 maja 1943 roku w rejonie zatoki Biskajskiej przez australijskie samoloty.

U-110 - W zimie 1940 i 1941 roku przechodził próby na Bałtyku pod dow. doświadczonego kapitana Lempa. 13 marca 1941 roku okręt wypłynął na swój pierwszy rejs na Atlantyk. 15 marca okręt zajął pozycję ok. 150 Mm na południe od Islandii. Następnego dnia zauważył brytyjski konwój HX-112 i zameldował o tym dowództwu. Następnie zaatakował i uszkodził pierwszą salwą statek "Erodona" (6200 BRT). Atakowany przez brytyjska eskortę musiał zajść pod wodę. Później śledził konwój i ponownie zaatakował, lecz bez rezultatu. 23 marca patrolując rejon daleko na zachód od Islandii napotkał samotny frachtowiec. 3 wystrzelone torpedy chybiły. Następnie chciał ostrzelać go ogniem działa pokładowego, lecz nie usunięto zatyczki z lufy i działo zostało rozerwane, a jego kawałki uszkodziły zbiornik balastowe i paliwa. Nie zatapiając ani jednego statku na patrolu powrócił do Lorient 29 marca 1941 roku. 15 kwietnia 1941 roku wypłynął z Lorient na kolejny patrol na Atlantyk i zatopił jeden frachtowiec (2500 BRT). 8 maja 1941 roku zauważył konwój OB-318. 10 maja 1914 roku postanowił mimo okrętów ochrony zaatakować konwój w samo południe. Wystrzelił 4 torpedy i zatopił 2 brytyjskie frachtowce "Esmond" (5000 BRT) i "Bengore Head" (2600 BRT). Następną salwą zatopił "Gregalia" (5900 BRT) i uszkodził "Empire Cloud". Następnie okręt został zaatakowany bombami głębinowymi przez brytyjski niszczyciel "Bulldog" i korwetę "Aubrietia". Bliskie wybuchy wyrządziły spore straty, zniszczyły przyrządy pomiarowe i inne, unieruchomiły silniki elektryczne, stery, kompas i spowodowały pękniecie zbiornika paliwa. Stracono nad nim władzę i okręt sam wyszedł na powierzchnię koło brytyjskich eskortowców. Okręty brytyjskie otworzyły do niego gęsty ogień i ruszyły pełną parą z zamiarem staranowania. Lecz gdy dowódcy brytyjscy zobaczyli, że marynarze niemieccy uciekają z U-boota, a okręt nie tonie postanowili go zająć, by zdobyć ważne dokumenty i Enigmę. Na pokład "U-110" weszła grupa abordażowa, która stwierdziła, że nie zostały otwarte luki balastowe i okręt dalej może płynąć. W tym czasie niemiecka załoga w całości znajdowała się w lodowatej wodzie, gdzie umierała z ran i wyziębienia. Z 47 ludzi po 2 godzinach Brytyjczycy uratowali tylko 34. Brytyjski niszczyciel wziął U-boota oczyszczonego ze wszystkiego co się dało na hol lecz po ok.100 Mm okręt niemiecki zatonął.

U-111 - Pod dow. kpt. Wilhelma Kleinschmidta 5 maja 1941 roku wyruszył i na swoim pierwszym rejsie 20 maja 1941 roku zaatakował wraz z innymi U-bootami konwój HX-126 i zatopił frachtowiec (6000 BRT). 22 maja 1941 roku napotkał samotny frachtowiec (4800 BRT) i zatopił go. 24 maja 1941 roku otrzymał rozkaz wzięcia udziału w zasadzce na okręty brytyjski ścigające pancernik "Bismarck". W czerwcu 1941 roku został skierowany daleko na północ wzdłuż paku lodowego pomiędzy Nową Funlandią a Grenlandią i była to pierwsza penetracja wód amerykańskich przez niemiecki okręt. Podczas tej podróży lód uszkodził mu dwie pokrywy wyrzutni torpedowych. Powrócił do bazy 7 lipca 1941 roku. 14 sierpnia 1941 roku wypłynął na Południowy Atlantyk. Udało mu się zatopić 2 duże płynące samotnie frachtowce o tonażu 14 193 BRT, holenderski (5700 BRT) i brytyjski (8400 BRT). 4 października 1941 roku posuwający się na powierzchni okręt zauważył brytyjski trałowiec "Lady Chirley" i skierował się w jego stronę. Niemiecki okręt zanurzył się lecz obrzucony bombami głębinowymi został wyrzucony na powierzchnię. Przez 15 minut trwała walka artyleryjska w wyniku której silnie uzbrojony okręt podwodny uległ i poddał się trałowcowi. Po przyjęciu na pokład jego 44 członków załogi liczącej 52 osoby okręt zatopiono.

U-122 -  (ex U-66) Został oddany do służby 30 marca 1940 roku. 17 maja 1940 roku pod dow. kpt. Hansa-Gunthera Looffa wypłynął na swój pierwszy rejs na Atlantyk i zawiózł paliwo do Norwegii. Powrócił do bazy 24 maja 1940 roku. Na swój kolejny rejs wypłynął 14 czerwca 1940 roku. Zatopił jeden statek o masie 5900 BRT. Po dacie 22 czerwca 1940 roku zaginął na Kanale Północnym w Zatoce Biskajskiej.

U-123 -  (ex U-67)  Jako nowy okręt pod dow. kpt. Karla-Heinza Moehlego (wcześniej "U-20" i "U-123") 19 września 1940 roku wypłynął na swój pierwszy rejs na Atlantyk. 6 października 1940 roku zatopił frachtowiec (6000 BRT). Następnie utworzył wraz z innymi okrętami linię dozoru na zachód od Rockall Bank. Napotkał uszkodzony przez inny okręt brytyjski statek "Graigwen" (3700 BRT) i  zatopił go jedną torpedą. W październiku 1940 roku wezwany zaatakował konwój SC-7 i zatopił 4 statki o łącznej masie 14 700 BRT. Powrócił do bazy 21 października 1940 roku. Wypłynął ponownie 14 listopada 1940 roku. 22 listopada 1940 roku trafił na konwój OB-244 i w ciągu 30 godzin zatopił 6 statków o łącznym tonażu 28 000 BRT. Gdy strzelał ostatnią torpedę zderzył się z nieznanym obiektem, pogiął kiosk i peryskopy i musiał wycofać się z akcji. Powrócił do bazy 28 listopada 1940 roku. Naprawa zajęła ok. 50 dni, a załoga udała się do Niemiec. Ponownie na Atlantyk wypłynął 16 stycznia 1941 roku. Na początku lutego 1941 roku napotkał konwój SC-20 i zatopił z niego jeden statek. W lutym 1941 roku zatopił brytyjski statek na południe od Islandii. W nocy z 23 na 24 lutego 1941 roku wraz z 5-ma innymi U-bootami zaatakował konwój OB-288 i zatopił 1 statek. 10 kwietnia 1941 roku ponownie wypłynął i na dalekim zachodzie zatopił jeden statek (8600 BRT). 28 kwietnia 1941 roku na 17 stopniu długości zachodniej okręt napotkał brytyjski konwój HX-121 i nadał o nim meldunek, jednak odpędziły go eskortowce. 11 maja 1941 roku po 32 dniowym patrolu powrócił do Lorient, a ponieważ udało mu się zatopić tylko jeden statek dowódca Moehle został zwolniony z dowodzenia i skierowany na szkolenie. 16 czerwca 1941 roku pod dowództwem nowego kapitana Reinharda Hardegena (wcześniej "U-147"), okręt został skierowany na wody Południowego Atlantyku. 20 czerwca 1941 roku koło Freetown zatopił neutralny statek portugalski "Ganda" (4333 BRT). Wybuchła z tego powodu dyplomatyczna burza, a Niemcy zataili ten fakt. 25 czerwca okręt pobrał zaopatrzenie ze statku na Wyspach Kanaryjskich i popłynął na południe gdzie odnalazł konwój SL-76. Koło północy zaatakował konwój i zatopił 2 frachtowce brytyjski (5600 BRT) i holenderski (2000 BRT). Następnie został zaatakowany przez okręty eskorty i przez 11 godzin obrzucany bombami głębinowymi. Udało mu się uciec tylko dzięki temu, że zszedł na głębokość 200 metrów. Po tych wydarzeniach aż do 27 czerwca dalej ścigał konwój. Zaatakował jeszcze raz i tym razem zatopił frachtowiec "Rio Azul" (4000 BRT). 1 lipca 1941 roku na rozkaz dowództwa oddalił się od konwoju. Zanim powrócił do Lorient zatopił jeszcze jeden statek. Powrócił do bazy 26 sierpnia1941 roku. Kolejny raz wypłynął 14 października 1941 roku. Dołączył do stada "Schlagetod". Podczas tego rejsu udało mu się uszkodzić brytyjski krążownik pomocniczy "Aurania" (14 000 BRT). 21 października dostrzegł konwój SL-89, lecz został skutecznie powstrzymany przez brytyjska eskortę. 22 listopada 1941 roku powrócił do bazy. 23 grudnia 1941 roku wypłynął w rejs na wody amerykańskie. 12 stycznia 1942 roku okręt ten zatopił 300 Mm od amerykańskie przylądka Cod brytyjski statek pasażerski "Cyclops" rozpoczynając tym samym operacje "Paukenschlag" (Werbel), której celem była działalność U-bootów koło wybrzeży amerykańskich. 12 stycznia 1942 roku 110 Mm na południowy wschód od Przylądka Sable zatopił samotnie płynący brytyjski frachtowiec "Cyclops" (9500 BRT). Zginęło 100 członków jego załogi. Następnie popłynął w kierunku Nowego Jorku. 13 stycznia zajął wyznaczoną pozycję u wschodniego końca Long Island. 14 stycznia zatopił uzbrojony Panamski zbiornikowiec "Norness" (9600 BRT). 15 stycznia zatopił pełen ropy brytyjski tankowiec "Coimbra" (6800 BRT). Następnie skierował się na południe wzdłuż brzegów stanu New Jersey i dotarł do przylądka Hatteras 18 stycznia. 19 stycznia jak sam stwierdził Hardegen zatopił 4 statki: frachtowiec "Brazos" (4500 BRT)?, amerykański frachtowiec "City of Atlanta" (5300 BRT), łotewski frachtowiec "Ciltvaira" (3800 BRT) oraz amerykański zbiornikowiec "Malaya" (8200 BRT), który jednak choć mocno uszkodzony to zdołał dowlec się do portu. Z kończącym się paliwem i bez torped ruszył w drogę powrotną. W drodze powrotnej napotkał i zatopił z działa jeszcze 2 statki. 25 stycznia brytyjski frachtowiec "Culebra" (3000 BRT) i 26 stycznia norweski zbiornikowiec "Pan Norway" (9200 BRT). Podczas tego udanego rejsu zatopił w sumie 7 statków o łącznej masie 46 744 BRT i 9 lutego 1942 roku powrócił do bazy. Po powrocie Hardegen został odznaczony Krzyżem Rycerskim. Kolejny raz na wody amerykańskie wypłynął 2 marca 1942 roku. Między 22 a 24 marca w drodze napotkał i zatopił dwa samotne zbiornikowce: amerykański "Muskogge" (7000 BRT) zatopił pojedynczą torpedą i brytyjski "Empire Steel" (8100 BRT) zatopiony aż 4 torpedami. 26 marca koło przylądka Hatteras zaatakował stary parowiec "Atik" (3000 BRT), który był okrętem-pułapką do zwalczania okrętów podwodnych. Zaatakowany statek odpowiedział ogniem. Zaskoczony Hardegen z początku ruszył do ucieczki, jednak szybko ochłonął, podszedł blisko w zanurzeniu i jedną torpedą posłał go na dno. Na przełomie marca i kwietnia atakował 3 statki, wszystkie bezskutecznie. Zdołał tylko z dział uszkodzić amerykański zbiornikowiec "Liebre" (7100 BRT). Popłynął następnie w okolice wyspy Św. Szymona i tu napotkał zaatakował i uszkodził 2 wielkie zbiornikowce "Oklahoma" (9300 BRT) i "Esso Baton Rouge" (8000 BRT). 9 kwietnia u brzegów stanu Georgia zatopił amerykański chłodnicowiec "Esparta" (3400 BRT). 10 kwietnia zatopił jedną torpedą nowy amerykański zbiornikowiec "Gulfamerica" (8100 BRT). Po tym ataku został zaatakowany i uszkodzony przez amerykańskie patrolowce. 12 kwietnia po dokonaniu koniecznych napraw znów był gotów do akcji. U przylądka Canaveral napotkał szwedzki motorowiec "Korsholm"  oraz amerykański parowiec "Leslie" (2600) i obydwa zatopił. Nie mając już torped zawrócił do bazy. W drodze powrotnej 16 kwietnia zatopił z działa amerykański frachtowiec "Alcoa Guide" (4834 BRT). W sumie podczas tego rejsu udało mu się zatopić 8 statków o łącznym tonażu 34 917 BRT nie licząc 2 zbiornikowców które zatonęły lecz zostały później podniesione i wróciły do służby. 2 maja 1942 roku powrócił do bazy. Za ten rejs Hardegen otrzymał od Hitlera Krzyż Rycerski z Dębowymi Liśćmi. Następnie przeprowadził okręt do Niemiec na remont, który trwał aż do grudnia 1942 roku. Sam dowódca przeszedł do szkolenia. Zatonął 18 sierpnia 1944 roku  porcie Lorient zatopiony przez własną załogę. Później został podniesiony przez Francuzów i służył w ich marynarce jako "Blaison".

U-124 -  (ex U-68) W jego załodze znaleźli się marynarze z zatopionego w Narviku "U-64". Członkowie jego załogi przyjęli wymalowaną na kiosku alpejską szarotkę jako swój znak na cześć strzelców górskich, którzy uratowali im życie po zatopieniu ich poprzedniego okrętu. Pod dow. kpt Georga-Wilhelma Schultza 19 sierpnia jako zupełnie nowy okręt wypłynął w swój pierwszy rejs a Atlantyk. 25 sierpnia napotkał koło Hybryd konwój HX-65A i zaatakował bez powodzenia niszczyciel eskorty, następnie wystrzelił po torpedzie do 4 frachtowców zatapiając 2 i jeden uszkadzając. Został zaatakowany przez brytyjską eskortę i musiał zejść pod wodę. Na głębokości 90 metrów okręt uderzył w występ w skale i zatrzymał. Udało mu się jednak ruszyć i zejść na 100 metrów, a także uciec przed bombami głębinowymi. Uszkodzenia okazały się poważne i okręt został skierowany na zachód na 20 stopień szerokości geograficznej i nadawać meldunki o warunkach meteorologicznych. podczas tego rejsu jeden z członków załogi spowodował przez niedbalstwo zalanie do połowy przedziału rufowego. Powrócił do bazy 14 września 1940 roku. 8 października 1940 roku wypłynął z Lorient na drugi patrol na Atlantyku i zastąpił "U-103" i "U-123" na stanowisku meteorologicznym. W sztormowej pogodzie odnalazł brytyjski konwój SCG-6 płynący do Wielkiej Brytanii i zatopił z niego 2 statki oraz uszkodził jeden. 16 października 1940 roku odnalazł i zatopił samotnie płynący statek "Trevisa" (1813 BRT). 18 października 1940 roku wezwany zaatakował konwój SC-7 i zatopił 1 statek (8 500 BRT). Został zwolniony ze stanowiska meteorologicznego i skierowany do zwalczania żeglugi. 20 października 1940 roku przechwycił idący z Wielkiej Brytanii konwój OB-229 i zatopił 2 duże frachtowce o ogólnym tonażu 11 000 BRT. Następnie po uciekł eskorcie i popłynął na wschód w rejom na północny zachód od Rockall Bank Tam posłał 2 kolejne statki płynące samotnie i nie mając już torped wrócił do Lorient 13 listopada 1940 roku. Wyszedł na Atlantyk 16 grudnia 1940 roku. W styczniu 1941 roku storpedował brytyjski statek "Empire Thunder" (6000 BRT). Zakończyło się to dla niego niemal tragicznie, ponieważ dwie pierwsze torpedy nie trafiły, trzecia trafiła, a czwarta minęła cel i zawróciła przechodząc zaledwie kilka metrów od U-boota. Po 38 dniach 22 stycznia 1941 roku powrócił do Lorient. 23 lutego 1941 roku okręt wypłynął na Południowy Atlantyk w rejon Freetown. 8 marca 1941 roku przedostał się do środka konwoju i zatopił 4 brytyjskie frachtowce o łącznym tonażu 23 300 BRT. Następnie popłynął w kierunku zachodnim na spotkanie rajdera "Kormoran", aby pobrać od niego paliwo i torpedy i czekać na wyznaczonym miejscu na płynącego do Niemiec pancernika "Admiral Scheer", któremu miał dostarczyć część zapasową. Nie zdołał z powodu awarii silników dołączyć do innych U-bootów operujących w tym rejonie. Po ich naprawieniu u wybrzeży Afryki zatopił idący samotnie statek brytyjski (3800 BRT). Wszystkie dotychczasowe sukcesy wystarczyły do przyznania Schulzowi Krzyża Rycerskiego. Od 4 do 8 kwietnia 1941 roku u brzegów Afryki zatopił 3 alianckie statki o łącznej masie 11 000 BRT. W następnych dniach zatopił dalsze 3 statki o łącznej masie 15 000 BRT i 1 maja 1941 roku wrócił do Lorient z wynikiem 11 zatopionych statków o masie 52 397 BRT. 12 lipca 1941 roku wypłynął na Południowy Atlantyk, lecz nie zatopił żadnego statku i26 sierpnia 1941 roku powrócił do bazy. Kolejny raz wypłynął z nowym dowódcą Johannem Mohr 16 września 1941 roku. 20 września czatując w zasadzce 600 Mm od kanału La Manche zauważył konwój OG-74. Już pierwszą salwą zatopił 2 małe frachtowce w sumie 4200 BRT i został odpędzony przez eskortę. 24 września zaatakował konwój HG-73 i zatopił brytyjski frachtowiec (3000 BRT). Późna nocą ponownie zaatakował i zatopił 2 małe frachtowce mające w sumie 2700 BRT. 26 września ponownie zaatakował i wystrzeliwszy wszystkie torpedy zatopił tylko mały frachtowiec (1800 BRT). Podczas tego rejsu zatopił w sumie 6 statków o łącznym tonażu 11 659 BRT i 1 października 1941 roku powrócił do bazy.  Kolejny raz wypłynął 30 października 1941 roku. 24 listopada 1941 roku na południowy wschód od Recife w Brazylii zatopił brytyjski lekki krążownik "Dunedin". Wystrzelił 3 torpedy z odległości 5500 m do szybko zygzakującego krążownika. Dwie trafiły i krążownik zatonął z większością załogi. 3 grudnia 1941 roku natrafił na zaciemniony i zygzakujący statek. Po zatrzymaniu okazało się, że był to amerykański "Sagadahoc" (6300 BRT). Kapitan uznał że przewozi on kontrabandę i nakazał załodze wejść do szalup i zatopić statek. Powrócił do bazy 27 grudnia 1941 roku. 21 lutego 1942 roku wypłynął w rejs na wody amerykańskie. Po drodze niedaleko Bermudów zatopił zbiornikowiec "British Resource" (7200 BRT). Koło przylądka Hatteras 16 marca zatopił honduraski frachtowiec (1600 BRT). Na drugi dzień  zbliżył się do przylądka i na płytkich wodach posłał na dno grecki frachtowiec (5100 BRT) i amerykański zbiornikowiec "E.M. Clark" (9600 BRT) oraz uszkodził drugi zbiornikowiec "Acme" (6900 BRT). W nocy z 18 na 19 marca ponownie wpłynął na płytkie wody i zatopił 2 amerykańskie zbiornikowce "Papoose" (6000 BRT) i "W.E. Hutton" (7000 BRT). 20 marca uszkodził 2 amerykańskie zbiornikowce "Esso Nashville" (8000 BRT) i "Atlantic Sun" (11 400 BRT). 23 marca ostatnimi torpedami zatopił amerykański zbiornikowiec "Naeco" (5400 BRT). Udało mu się zatopić w sumie 7 statków o łącznej masie 42 048 BRT i 10 kwietnia 1942 roku powrócił do bazy. Po powrocie Mohr otrzymał Krzyż Rycerski. Kolejny raz na Atlantyk wyruszył 4 maja 1942 roku. W nocy 11 maja przeniknął przez osłonę eskorty konwoju ON-92 i zaatakował topiąc 4 frachtowce: 3 brytyjskie i jeden grecki o łącznej masie 21 800 BRT. 8 czerwca odnalazł konwój ON-100 i zaatakował go topiąc korwetę Wolnych Francuzów "Mimose". Kolejnej nocy udało mu się zatopić jeden frachtowiec (4100 BRT). 18 czerwca natknął się na konwój ON-102 i w dziennym ataku  z dużej odległości zatopił amerykański frachtowiec "Seattle Spirit" (5600 BRT). Udało mu się zatopić w sumie 7 statków o łącznym tonażu (32 429 BRT) i 26 czerwca 1942 roku powrócił do bazy. Został zatopiony 2 kwietnia 1943 roku na zachód od Porto przez brytyjską korwetę "Stonecrop" i eskortowiec "Black Swan".

Dane techniczne:

Wodowany: - 1939-40

Wyporność - standardowa 1051 / w zanurzeniu 1178 ton

Prędkość - na powierzchni 18,2 / w zanurzeniu 7,3 węzła

Liczba wyrzutni torped - 6 kal. 533 mm

Uzbrojenie - 1x105, pl. - 1x37, 1x20

Liczebność typu - 14

Zatopionych - 14

Wymiary - dł. - 76,5, szer. - 6,8, zam. - 4,7.

Zasięg - 8 700 Mm (12 węzłów/h), w zan. 64 Mm (4 węzły/h).